Miłosne zapomnienie

41Nie zapominaj, że wirtualność jest wirtualnością. Żyjesz życiem, które jest realne a nie wymyślone w internecie.Jeśli lubisz wymyślać, że jesteś kimś innym, niż jesteś, jest to twoja sprawa. Gdy dopadnie cię zauroczenie kimś, ciężko potem odkręcić raz wypowiedziane słowo, a tym bardziej kłamstwo. Zastanów się, po co jesteś tak naprawdę np. na portalu gdzie można znaleźć kogoś interesującego, z kim możesz spędzić czas. Nie idealizuj ani siebie, ani drugiej osoby. Najlepsze to być sobą, nie rób z siebie ideała bo nim nie jesteś. Nikt z nas nim nie jest. Choć niektórym wystarczają tylko wspólne rozmowy, pisanie do siebie. Nie chcą spotkań, wystarczy, że napiszą coś do kogoś. Są i tacy ludzie. Całkiem możliwe jest ciągłe myślenie o tym kimś, ze świata wirtualnego. Nie jest to niczym nienormalnym. Jedynie bywa czasami wyidealizowane. Zapominasz o realności, chcesz poznać tego kogoś coraz bardziej i bardziej. Świetnie tuszujesz to, że masz kogoś, lub jesteś kim innym czy wyglądasz inaczej, niż opisujesz czy mówisz. Ty decydujesz kim będziesz. Co kiedy się zakochasz? Musisz zrezygnować gdyż za wiele kłamstwa na swój temat opowiedziałeś/opowiedziałaś? Bo jak się z tego rozsądnie wytłumaczyć? Zdarza się, że myślisz o tej osobie całymi dniami. Decydujesz się na spotkanie, choćby tylko i wyłącznie dlatego, by ją/go zobaczyć. Kłamstwo w niczym nie pomaga, może jedynie w tym, że podniesiesz swoją wartość. Kłamstwa internetowego nikt nie wykryje, jeśli napiszesz, że masz dom i piękne auto, i nikt cię nie zna, nie udowodni ci kłamstwa. Poczujesz się lepiej, ale tylko wówczas, gdy nie zaplanujesz realnego spotkania, które wyjawi wszystkie twoje nieszczere intencje. Czy zdajesz sobie sprawę Internauto, że w internecie nie ma ideałów? Piękne zdjęcie nie zawsze jest odzwierciedleniem rzeczywistości.Czy zdarzyło Ci się kochać kogoś, kogo poznałeś przez internet? Wielu ludzi odpowie – tak. Wielu ma też złe wspomnienia, bo tak naprawdę nie wiemy, kto siedzi po drugiej stronie. Na odległość wydaje nam się być naszym ideałem, ale gdy dochodzi do spotkania w cztery oczy, czar pryska. Różowe okulary znikają z nosa, bywamy rozczarowani i zawiedzeni. Nie jest to dobre, gdy ubarwiamy postać, której nie znamy. Trzeba liczyć się z tym, że każdy przecież ma swoje wady i prędzej czy później wszystko wychodzi na jaw. Nikt nie jest ideałem, a my wciąż szukamy swego stuprocentowego ideała. Internetowa fascynacja może trwać krótko, od kilku dni do kilku miesięcy, ale czasem i lat. Codzienne rozmowy na komunikatorze, czy przez skype, oraz mailowo stają się jak narkotyk, im więcej rozmawiacie, tym bardziej pochłania was fascynacja. Zdjęcie zachwyca lub rozczarowuje. Zależy od gustu. Nie zawsze druga osoba pisze lub mówi o sobie prawdę. Zdarza się, że tacy ludzie zazwyczaj mają żony i mężów, dziewczyny lub chłopaków a piszą, że są wolni i chcą kogoś poznać. Pozostaje tylko pytanie, dlaczego tak ufamy internetowi. W sieci bywają różni ludzie. Ulegamy tym fascynacjom. Może za bardzo idealizujemy drugą osobę?

Organizm

50Mało kto zdaje sobie sprawę, jak bardzo przydatne może być dla naszego organizmu przebywanie na świeżym powietrzu. Nawet zimą. Jeśli chodzi o kąpiele powietrzne, to najodpowiedniejszą porą jest ta, podczas której świeci słońce. Zimą nie zawsze jednak możemy się cieszyć promieniami słonecznymi. Co w takiej sytuacji zrobić? Najlepiej wyjść z domu i zacząć energiczny spacer, trucht bądź cokolwiek innego. Osoby mające większą wprawę mogą spróbować swoich sił na nartach bądź łyżwach. Trzeba pamiętać o tym, by nie przesadzić z ciepłym ubraniem. Często odczuwanym skutkiem z tego wynikającym jest bowiem przegrzanie, które prowadzi z kolei do kataru lub grypy. Z drugiej strony, nie należy jednak zapominać o tym, że im osoba młodsza i bardziej wychudziła, tym powinna zadbać o cieplejszy strój. Ważne także, by hartowanie zimą, było poprzedzone podobnymi czynnościami także latem, czy jesienią. Nawet kilkunastominutowy spacer w tę porę roku, może wzmocnić organizm, a przede wszystkim jego układ immunologiczny. Warto zatem wyjść na dwór i ruszając się, jednocześnie cieszyć się tą specyficzną, białą scenerią. Ich wpływ na nasz organizm może, ale nie musi być korzystny. Wszystko zależy od tego czy zachowany zdrowy rozsądek i wykorzystamy zdobytą wiedzę. Niezwykle ważna rolę podczas kąpieli słonecznych odgrywają promienie cieplne, które pobudzają zakończenia nerwowe naczyń skóry, co pozwala na lepsze jej odżywienie. Mało tego, organizm będzie też w takim wypadku łatwiej oddawał ciepło, co teoretycznie zabezpiecza ciało przed przegrzaniem. Promienie pozafiołkowe zaś, pobudzają tworzenie się ciemnego barwnika, który chroni nas przed zmienną temperaturą. Trzeba nam pamiętać o tym, aby systematycznie zwiększać czas przebywania na słońcu. Najlepiej zacząć ten rodzaj hartowania już wiosną. Początkowo zaleca się przebywać pod otwartym niebem ledwie kilkanaście minut. Z czasem czas ten może się powiększać – maksymalnie do niespełna 2 godz. Musimy koniecznie pamiętać o okryciu głowy, najlepiej jasnym materiałem. Ważne także, aby na słońcu nie pojawiać się bezpośrednio po wysiłku fizycznym lub obfitym posiłku. Korzystne dla zdrowia będzie również to, jeśli kąpiel słoneczną połączymy z dowolną formą aktywności. Pamiętajmy jednak, by opalać się z umiarem!