Cena nowego życia

28Polska jest krajem, gdzie istnieje wiele różnic dzielących nas z Zachodem. Dotyczą one najczęściej bardzo ważnych, istotnych dla obywateli spraw, jak służba zdrowia, szkolnictwo czy wojsko. Do różnic tych zaliczyć można również zabiegi in vitro. U naszych sąsiadów, na przykład Czechów czy Niemców, metoda jest częściowo finansowana z budżetu państwa. Jeśli chodzi o Hiszpanię jest to pełna refundacja, a we Francji z kolei zabiegi można wykonywać zarówno w publicznych jak i prywatnych gabinetach, zupełnie za darmo! A tymczasem koszty są naprawdę wysokie! Leczenie hormonalne przed zabiegiem to suma nawet trzech tysięcy złotych, samego zapłodnienia sześć tysięcy, a zamrożenie zarodków sześćset złotych, i jeszcze ich przechowywanie – czterysta. Dodatkowo musimy odbyć wiele wizyt u lekarzy, po sto pięćdziesiąt złotych każda. Jeśli plemnik nie jest zdolny do zapłodnienia, wykonuje się je sztucznie, a to koszt tysiąca złotych, zaś nasienie od obcego dawcy wynosi trzysta złotych. Aby przebadać zawartość spermy i skład plemników, wydać musimy kolejne dwieście złotych, i tak dalej, i tak dalej…W sumie musimy się przygotować na koszt ponad dziesięciu tysięcy złotych za jeden zabieg, który wcale nie musi okazać się skuteczny, a państwo nie zwróci nam ani złotówki, bo zgodnie z Konstytucją, niepłodność nie jest chorobą… Sam zabieg zapłodnienia pozaustrojowego nie jest zabroniony w Polsce, jednak nierefundowany, a co za tym idzie jego wysokie koszty przerastają wielu, chętnych do skorzystania z takiej pomocy, Polaków. Choć są osoby zdecydowanie bardziej majętne, to również ogromne koszty prowadzenia takiego typu kliniki zmuszają wielu jej właścicieli do likwidacji ośrodków. Zarejestrowanych przychodni leczących niepłodność i wykonujących zabiegi in vitro jest w Polsce około dwudziestu i o połowę mniej tych, nieujawniających się. Dlaczego chcą pozostać anonimowi, pomimo tego, jaką rzeszę pacjentów mogliby zyskać? Powód jest bardzo prosty! Po prostu boją się reakcji opinii publicznej. Jest wielu przeciwników wykonywania zabiegów, którzy gotowi byliby nawet do niszczenia gabinetów, czy robienia awantur jej pracownikom, a to nie tylko niepotrzebny stres zarówno dla personelu, jak i pacjentów, a także trata prestiżu placówki. Te znane, i często odwiedzane miejsca znajdują się w największych miastach Polski, a więc Wrocławiu, Warszawie, Poznaniu, Katowicach, Białymstoku, Bytomiu, Gdańsku i Łodzi. Szczegółowe informacje uzyskamy oczywiście na stronach internetowych placówek.